niedziela, 3 czerwca 2012

Właściwie nie traciłam czasu w weekend. Podchodziłam po woli do origami. Zawsze odkąd pamiętam ciekawiła mnie ta forma wykorzystywania papieru aż tu nagle zniknęły mi wszystkie nitki do nieba mojego wyszywanego obrazu i odważyłam się coś stworzyć z origami a o to efekty pracy :
równa się 480 trójkątów ;) oraz pogrom cierpliwości . Niech ktoś mnie następnym razem trzyma z dala od papieru bo na prawdę trzeba poświęcić ogrom czasu na złożenie papieru. 
Wykorzystując moje końcówki nitek również porobiłam trochę obrazu ;) Sami zobaczcie efekt; 
 Następnie niespodzianka dla mnie od mamy oprawiła specjalnie obraz lwa ,który został wykonany na czarnej drobnej kanwie: