poniedziałek, 17 października 2016

Ukończone

Pewien haft nie dawał mi już spokoju od jakiegoś czasu. Zostało mi nie wiele do wykończenia ale zawsze coś innego robiłam niż to co powinnam. Więc w weekend wzięłam się za haft, który miał być prezentem na urodziny w lipcu. Wtedy zawsze coś mi wypadało i haft dopiero teraz ukończyłam . Planów na dalsze hafty mam wiele ale chyba czas pokończyć zaczęte i dopiero myśleć o innych. A w następnym poście pokaże wam osłonkę z włóczki na kubek na chłodne wieczory :). Robiłam ten obraz drugi raz  w życiu i ostatni.